O nas
STRONA GŁÓWNA >>

Dzisiaj jest Sobota, 24 Październik 2020 r. Imieniny: Arety, Marty, Marcina

Wywiady

Człowiek Nowej Ery i Wujek Samo Zło. STRONA: 3

CNE, twoja przygoda z hop-hopem zaczęła się od deskorolki.
CNE: Można powiedzieć, że środowisko hip-hopowe jest w jakiś tam sposób związane z deskorolką, bo tych ludzi poznałem pod kinem Capitol i w podobnych miejscach, to było towarzystwo skate'owe, które zawsze lubiło słuchać tego rodzaju muzyki i przegrywało sobie pierwsze kawałki hip-hopowe, kiedy w Polsce nie było za bardzo można ich kupić. Nawet czasami przegrywało się kawałki z filmów skate'owych. Potem dużo osób zaczęło nagrywać, a przestało jeżdzić na deskorolce. Jeszcze po drodze było graffiti. Wiele osób się spiera, że deskorolka nie ma nic wspólnego z hip-hopem. W Polsce tak się złożyło, że dużo osób, które nagrywają, kiedyś jeździły na deskorolce, dotyczy to zwłaszcza starszych zespołów.
Wasza muzyka różni się raczej od ulicznego hip-hopu, który dominuje w Warszawie.
WSZ: Dominował do jakiegoś czasu
A jak byście nazwali tworzoną przez Was muzykę?
CNE: Radosny hip-hop.
WSZ: Nasza muzyka ma być rodzajem takiej terapii dla społeczeństwa. Leczącej depresje, choroby cywilizacyjne. Chcieliśmy też w jakiś sposób pokazać, jak my sobie z tym radzimy. My też w tym mieście doświadczamy stresu, przyglądamy się brzydocie miejskiej, jakimś kiczom na ulicach, czujemy ten miejski smród i to wszystko.
CNE: Też to widzimy ale uważamy, że nie ma sensu opisywać po raz kolejny tego co opisali już inni.
WSZ: Jesteśmy związani z ulicą. Nie boimy się chodzić po ulicach, patrzymy co się na tych ulicach dzieje. Często nas też inspiruje ulica, ale na pewno nie da się nas przyrównać do zespołow ulicznych. U nas są hard-core'owe zespoły w Warszawie. I one na prawdę nie są hard-core'owe wyłącznie z nazwy. Bo ja je znam z różnych akcji. A teraz jest dużo takich uliczników szybko dorobionych. Koleżków, którzy są zwykłymi chłopakami ale wydaje im się, że gangsterski styl im pomoże. Na pewno nie robimy ulicznego hip-hopu, ani na pewno też czegoś takiego jak Fisz.
CNE: Na pewno nasza płyta będzie, że tak powiem bardzo muzyczna, umuzykalniona. My nigdy nie zamykaliśmy się w sztywnych ramach. Robiliśmy kawałki z Transmisją, z basistą Wojtkiem Pilichowskim, graliśmy spontan z Panem Maleńczukiem, wiele było takich sytuacji…
...” bez sztywnych regół ”... jak mówi refren kawałka, do którego zrobiliście teledysk.
CNE: Dokładnie. Bez sztywnych regół. „Łączone ze sobą różne klimaty”. Dokładnie o to chodzi. „ I w tym miejscu powstają wariaty” czyli różnego rodzaju wariacje i ciekawe nowe rzeczy. Nowe kierunki w muzyce. Natomiast na tej płycie na pewno nie będzie to wyłącznie czysty hip-hop. Trochę reggae i ragga wpływów i wszystkiego co nas inspiruje. Z takimi klimatami miałem styczność od dziecka, takich rzeczy słuchał mój ojciec. Wiesz, to wszystko działa na człowieka i inspirujego w jakimś stopniu.
WSZ: Ja też w dzieciństwie dużo słuchałem muzyki, co jest zasługą mojej ciotki. Nie miałem co prawda, tak jak CNE, że tata go pewnie wcześnie zabierał na koncerty. CNE tą swoją muzykalność w jakimś stopniu wyniósł z domu i ja też w jakiś sposób. I to właśnie łącznie z tym, co nas potem inspirowało: podwórko,ulica, nasze życie towarzyckie, stworzyło taką mieszankę. To jest mieszanka naszego zaangażowania, naszych uczuć i naszych spostrzeżeń.
CNE: A najważniejsze, że jest to coś nowego. Uważam,że to jest bardzo istotne nie robić czegoś co już było i jest kolejną kalką, bo to przejdzie bez echa. Wpadnie w ucho i wypadnie. Natomiast, jak zrobisz coś nowego to może się to nie spodobać, może się spodobać, ale nie pozostawi Cię obojętnym.
Wróćmy jeszcze na moment do tematu ulicy. Cygan, w jednym z kawałków zaprzeczyłeś jakobyś zgrywał ulicznika. Czy ktoś Ci to kiedyś zarzucił?
WSZ: Tak. Niektórzy widzą mnie w telewizji. W telewizji nie przeklinam. Może trochę jestem inny niż na codzień. Mowią, że nie jestem związany z ulica, że co ja tam wiem o ulicy. A mieszkełem na Woli, mieszkałem na Grochowie. Wola, Wariatka dużo widziałem od samego początku. Chodziłem do klubów takich jak Fugazi. Od początku, jak to się teraz nazywa clubbing, tak ? No, to ja lubiłem śmigać po klubach takich jak Trzynastka, Filtry, wspomniany już Fugazi czy innych. Połowę czasu spędzałem jako patriota lokalny u siebie na podwórku. Ale jak przychodziła szósta, siódma to startowałem na Stare Miasto, albo gdzie indziej. Wiesz, ruszałem się. Może te zarzuty były spowodowane moją ksywą: Wujek Samo Zło. Ktoś sobie pewnie pomyślał, że jeżeli mam taką ksywę to muszę być jakimś gangsterem, ulicznikiem, który świruje,że jest taki zły.

Dodatkowe informacje: Galeria zdjęć Człowieka Nowej i Wujka Samo Zło

<< Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | Następna strona >>
Muzyka polska
CO NOWEGO?
STARE, NOWE I NAJNOWSZE
SHOW MUST GO ON!
NA POWAŻNIE
NAJ...LINKI
Muzyka zagraniczna
CO NOWEGO?
STARE, NOWE I NAJNOWSZE
SHOW MUST GO ON!
NA POWAŻNIE
NAJ...LINKI
Muzyczny deser
MUZYKA Z GŁOŚNIKA...
EKRANIZACJA
LISTY PRZEBOJÓW
CHWILA WYTCHNIENIA
NO TO GRAJ
TROCHĘ SOFTU
NA FALI
UJAWNIJ SIĘ
WYWIADY
SZAŁ CIAŁ
PIGUŁKA
Muzyczny odlot
WYDARZENIA KULTURALNE
MODERN ROCK REV.
Listy przebojów
BILLBOARD SINGLES (18.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

EUROCHART SINGLES (21.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

UKCHART SINGLES (21.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

Subskrypcja
ZAREJESTRUJ SIE (NOWY FORMULARZ)
Muzyczne szukanie
 
 
 

Tysiące tanich przedmiotów!
Tysiące tanich przedmiotów!

W górę

DNC | REKLAMA | POCZTA | POMOC | ZUIOP

Wszelkie prawa zastrzeżone - DNC WebDesign 2000 - 2020