O nas
STRONA GŁÓWNA >>

Dzisiaj jest Sobota, 24 Październik 2020 r. Imieniny: Arety, Marty, Marcina

Wywiady

GORDON HASKELL - wywiad z wokalistą, wrzesień 2004 r.. STRONA: 2

- Mówisz o łamaniu barier międzygatunkowych. Co zrobiłbyś gdyby z prośbą o użyczenie sampli zwrócił się do ciebie jakiś raper? Nie bałbyś się naruszenia swojego wizerunku - wiarygodności?
- Jeżeli chodzi o muzykę, to jestem bardzo otwarty. Jeżeli potrafię zrozumieć o co chodzi Robertowi Frippowi, to tym bardziej rozumiem muzykę rap...
- Porozmawiajmy teraz o twojej nowej płycie 'The Lady Wants To Know’. Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy, to że autorem wszystkich kompozycji na płycie nie jesteś ty, a Michael Franks. Skąd ta zmiana?
- Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie nie brzmiąc jednocześnie gniewnie i nie wdając się w szczegóły biznesowe. Płytę 'Harry’s Bar’ wydałem nakładem wytwórni Warner, samemu komponując na nią materiał, produkując ją i płacąc za nią od początku do końca. Wtedy też przebywałem w pewnej ekstazie twórczej, najbardziej intensywnej jaką można sobie tylko wyobrazić. Mój manager - wprost przeciwnie, określiłbym go jako wzorowego handlowca. Tydzień przed Gwiazdką, kiedy wiedzieliśmy już że 'How Wonderful You Are’ wskoczy na 2. miejsce brytyjskich list przebojów, dał mi do podpisania jeden dokument. Niezbyt rozumiałem jego treść, ale byliśmy przecież przyjaciółmi od 6 miesięcy! Składając wówczas swój podpis zrzekłem się na rzecz jego i Warner Chappel wszystkich przysługujących mi praw autorskich. To był chyba najdroższy podpis mojego życia. Przez niego uwięziłem się w tej niefortunnej sytuacji do roku 2007! I ponieważ nie chcę dać im zarobić nic ponadto, co już na mnie zarobili. Wiele im zawdzięczam, ale partnerstwo, które myślałem że zawieramy przerodziło się w stan wojny. Kiedy w zeszłym roku podziękowałem mu za współpracę poczułem ulgę, że wreszcie mogę opowiedzieć wszystkim o swojej sytuacji, napisałem nawet częściowo autobiograficzną książkę, w której dałem ujście swoim emocjom. I chciałem od razu zabrać się za nagrywanie nowej płyty, szczególnie że miałem na nią pomysł. Wszystkich, którzy po 'Harry’s Bar’ czekają na kolejne moje opowieści proszę jeszcze o chwilę cierpliwości, ale podsuwam im płytę, którą uważam za równie wartościową. Świetnie bawiliśmy się nagrywając tę płytę i to jest najważniejsze. Nie nagrałem 10 gniewnych punkowych kawałów o zniewoleniu, to byłoby najprostsze ale i jednocześnie najbardziej szokujące dla moich fanów. Jestem w trochę złym wieku na bunt. Znalazłem więc inne wyjście - dobrze się bawić śpiewając twórczość poety Micheala Franksa, który nie doświadczył tego co ja. On od dawna nagrywał swoje słowa, znam go od 1970 roku i zawsze bardzo go ceniłem. A ta płyta to też podziękowanie dla niego za to, że pokazał mi inny, dobry świat, wtedy gdy tak trudno było mi znaleźć w życiu coś pozytywnego.
- Czy uważasz że twoja muzyka też ma duży wpływ na innych artystów?
- Po sukcesie 'How Wonderful You Are’ sukces odniosła Norah Jones. Nie potrafię wyobrazić sobie, żeby odniosła popularność gdybym wcześniej nie przetarł szlaków dla soft jazzu swoją płytą. Wyobraź sobie, że któregoś tygodnia w TOP20 brytyjskiej listy przebojów znalazło się aż 7 albumów soft-jazzowych! Ta sytuacja przestraszyła trochę niektórych, szczególnie zwolenników rockowej muzyki. Tyle że rock kiedyś wiązał się z podobnym zaskoczeniem u słuchaczy, co popularność soft jazzu rok czy dwa lata temu. Ale w pewnym momencie słuchacze stwierdzili, że pora się wyciszyć, nie można być gniewnym cały dzień, po czym włączać muzykę i dalej słuchać gniewnych brzmień. Pytaniem jest czy wierzysz w filozofię Ghandiego, którą wyznają ja, czy filozofię George’a Busha, pod którą można by podpisać np. Sex Pistols.
- Istnieje plotka, że sukces 'How Wonderful You Are’ częściowo wiąże się z tragedią Twin Towers z 11-ego września. Czy to prawda?
- Tak, częściowo niestety tak. Pamiętam że dzień przed tymi wydarzeniami, 10 września spotkałem się z Johnym Walkerem - DJem Radio 2 - i wręczyłem mu swoją płytę. Kiedy potem 26-ego września puścił ją w radiu dodając od siebie komentarz 'Wydaje mi się, że takiej właśnie muzyki potrzebujemy po wydarzeniach z 11-ego września'. Natychmiast stacja ta została zasypana e-mailami z pytaniem, kto jest jej wykonawcą. Co więcej, szef Johnny'ego słuchał tej audycji w samochodzie i zaraz po niej zdecydował, że będzie to Płyta Tygodnia. Tak więc miałem szczęście, że słuchał wtedy radia, miałem szczęście spotkać Johnny'ego 10 września, szczęściem nie były wydarzenia z następnego dnia. Ale dzięki temu znów usłyszał o mnie świat. Na pewno więcej o tym przeczytasz w mojej książce.
- Kiedy więc możemy się jej spodziewać na rynku?
- W przyszłym roku, pewnie za jakieś 9 miesięcy, Do tego czasu na pewno zostanę złapany za opowiadanie takich historii (śmiech)

Dodatkowe informacje: www.sonymusic.pl

<< Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | Następna strona >>
Muzyka polska
CO NOWEGO?
STARE, NOWE I NAJNOWSZE
SHOW MUST GO ON!
NA POWAŻNIE
NAJ...LINKI
Muzyka zagraniczna
CO NOWEGO?
STARE, NOWE I NAJNOWSZE
SHOW MUST GO ON!
NA POWAŻNIE
NAJ...LINKI
Muzyczny deser
MUZYKA Z GŁOŚNIKA...
EKRANIZACJA
LISTY PRZEBOJÓW
CHWILA WYTCHNIENIA
NO TO GRAJ
TROCHĘ SOFTU
NA FALI
UJAWNIJ SIĘ
WYWIADY
SZAŁ CIAŁ
PIGUŁKA
Muzyczny odlot
WYDARZENIA KULTURALNE
MODERN ROCK REV.
Listy przebojów
BILLBOARD SINGLES (18.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

EUROCHART SINGLES (21.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

UKCHART SINGLES (21.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

Subskrypcja
ZAREJESTRUJ SIE (NOWY FORMULARZ)
Muzyczne szukanie
 
 
 

Tysiące tanich przedmiotów!
Tysiące tanich przedmiotów!

W górę

DNC | REKLAMA | POCZTA | POMOC | ZUIOP

Wszelkie prawa zastrzeżone - DNC WebDesign 2000 - 2020